Nasza forumowa MoniaMarcela nie ustała w poszukiwaniach i konsultacjach nt. co może dolegać Rudej Stopie. Za tę dociekliwość serdecznie jej dziękuję i myślę, że mogę przytoczyć opinie pani doktor, która zgodziła się konsultować Rudego na podstawie przesłanych zdjęć:
"Ruda stopa na zdjęciach wygląda jak pies
z głębokim ropnym zapaleniem skórne, które przebył i
na nużyce to nie wygląda.
Proszę zastosować u niego przez 3 tygodnie codziennie 2/3 tab. rilexiny
600mg 1 x dz podczas posiłku plus 1 trilac lub lakcid,
zmienione miejsca rano i wieczorem tam gdzie jest silne przebarwienie i wyłysienie smarować emulsją amiderm ale tylko 10 dni a do posiłku codziennie 3 łyżeczki od kawy preparatu SA-37.
Proszę zrezygnować z ivomecu czyli ivermektyny i aniclindanu bo te leki nie są potrzebne."
Monika posunęła mi pomysł, aby spróbować podjąć się leczenia psiaka, tzn. udało mi się dotrzeć do osoby pracującej w schronisku i jeśli tutejszy lekarz weterynarii wyrazi zgodę na leczenie to ZAKUPIMY LEKI a osoba na miejscu będzie mu je podawać.
Mam też dobre wieści o Rudej Stopie. Wcześniej nie podawał Wam informacji o jeszcze jednej jego nietypowej przypadłość, gdyż wiedziałam, że sprawa może się zmienić po zabiegu kastracji. I ... udało się
"Ruda Stopa jest już po zabiegu kastracji, dzięki której o dziwo zaraz po przebudzeniu zamienił się w kochającego, zrównoważonego pieska. Już nic i nikogo nie gwałci:) Nadal jest energiczny, ale to dziś zupełnie inny piesek- w sensie pozytywnym. Przytył także troszkę- z czego bardzo się cieszymy, bo był to
niesamowity chudzielec. Zaokrąglił się i wygląda naprawdę ładnie. Przebywa obecnie w
izolatce. Ma tam swoje posłanko i kaloryfer- jest wyprowadzany kilka razy dziennie
na spacerki.
W sprawie leczenia- przedstawię maila p. kierownik oraz weterynarz i jeśli uzyskam
ich ok, możemy przystąpić do leczenia według zaleceń:) O to proszę się nie martwić.
Możemy mu wtedy też założyć osobny wątek, na którym będziemy na bieżąco informować o
jego postępach:)"
Nie jest źle i może temu skubańcowi uda się złapać byka za rogi

Zatem Kochani jak uzyskamy zgodę dyrekcji schroniska kupujemy leki i wysyłamy, aby można było rozpocząć leczenie.
Bądźcie szaleni, ale zachowujcie się jak normalni ludzie. Podejmijcie ryzyko bycia odmiennym, ale nauczcie się to robić, nie zwracając na siebie uwagi.